Relacje

Finały konferencji zakończone sweepem, pożegnanie Manu?

23 maj 2017r. dodane przez Paweł Ostrowski

Finały konferencji zakończone sweepem, pożegnanie Manu?

"Kibice oszaleli na jego punkcie i starałem się zrobić co mogę by oddać mu ten moment. Możecie zobaczyć jak wiele on znaczy dla tej organizacji, dla tego miasta. Naturalnie, jest prawdziwym mistrzem. Sposób w jaki grał - nie masz wyboru, po prostu kochasz oglądać jak się porusza. Jego kreatywność, jego pasje każdej jednej nocy. Dawał dużo tej grze."

To powiedział Stephen Curry po sweepie (4-0) jaki on i jego Golden State Warriors dokończyli na San Antonio Spurs w poniedziałkową noc.

GOLDEN STATE 129, SAN ANTONIO 115

Shaun Livingston nazwał Ginobiliego 'prawdziwym wojownikiem'.

"Powiedziałem mu, że to był honor by toczyć z nim batalie jak ta. Dowiódł, że jest jednym z największych dla tej organizacji. To co osiągnął i to co znaczył dla tego miasta jest dla mnie na równi z tym, co wniesli Tim Duncan i David Robinson."

"Był pierwszym, który robił eurostepy, rzucał runnery i head-fake'i."

W wieku 39 lat a za chwilę 40stki Manu Ginobili być może zagrał właśnie ostatni mecz w karierze dla San Antonio. Wiele wiele lat po swoim prime i swoich najmniej w karierze 18.7 minut na mecz dowiódł, że nadal jest wartościowym graczem. Gregg Popovich w meczu nr 4 wystawił go jako startera, chcąc go uhonorować.

To był pierwszy taki raz w tym sezonie a także pierwszy raz w Playoffach od 2013 roku. 

W czasach, kiedy Tim Duncan jest już ROK NA EMERYTURZE (caps specjalny, ale to szybko minęło), kiedy Tony Parker stracił zdrowie w końcówce tego roku i jego kariera stoi przed znakiem zapytania, ostatni z Wielkiej Trójki raz po raz dowiódł swojej zajebistości w ostatnich dniach.

Game-winning block na Hardenie na 3-2 w serii z Rockets.

21 punktów przeciwko Warriors w G3.

15 punktów przeciwko Warriors w G4.

Manu ładnie się żegna z miejscowymi kibicami.

A kibice jego żegnają tak:

I co dalej?

Jak zwykle jak to bywa z Manu, potwierdził, że w baku jsezcze coś zostało ale dopiero przyszłe tygodnie dadzą odpowiedź na to co dalej z jego przyszłością. 

Więcej o meczu w osobnym wpisie.

'Whatever I decide to do, I'll be a happy camper'

Mistrzu.