Relacje

Kończymy rok wygraną z Clippers

30 grudzień 2018r. dodane przez Dariusz Kiedrzyński

Kończymy rok wygraną z Clippers

Dzięki m.in. świetnej grze LaMarcusa Aldridge'a oraz DeMar DeRozana, którzy łącznie rzucili 63 punkty, Spurs łatwo pokonali Clippers i z bilansem 20:17 znajdują się na 9. miejscu na Zachodzie.

Clippers to bardzo ciekawy zespół, zważywszy na fakt, że na pierwszy rzut oka złożony jest z przypadkowych części mogących do siebie nie pasować. Prawda jest jednak zgoła inna i w tym miejscu ślę słowa uznania do Doca Riversa i Jerry Westa, że udało im się nas wszystkich miło zaskoczyć. Ba, niektórzy eksperci (np. Max Kellerman z ESPN) twierdzą, że Clipps mogą, przy sprzyjających okolicznościach, niejako przejąć LA (a nie Lakers, jak to jest od lat). Clipps będą ważnymi graczami na rynku wolnych agentów i mogą przygarnąć np. Kawhi Leonarda (który już kiedyś wyraził chęć grania w LA). 

Wracając do meczu, Clipps wyglądali na nieco zmęczonych i niezainteresowanych grą. Nie wykorzystali faktu, że Spurs zeszłej nocy włożyli w zasadzie 100 procent swoich sił w pojedynek z Nuggets. Dobrze dla nas. 

Clipps nie znaleźli odpowiedzi na świetną grę Aldridge'a, który robił co chciał, trafiał co chciał przez cały mecz. Łącznie rzucił 38 punktów (najwięcej w tym sezonie). Dodatkowo, DeRozan błyszczał - 25 punktów, w tym kilka bardzo efektownych akcji mogących się podobać nie tylko miłośnikom Spurs. 

Wszyscy gracze z pierwszej piątki Spurs rzucili więcej niż 10 punktów każdy. Jedynie Rudy Gay miał wielkie problemy - nie trafiał, był wybity z rytmu, sfrustrowany (co skończyło się dachem). 5/13 z gry, w tym 0/3 za trzy.

Spurs odjechali Clipps w trzeciej kwarcie (w których są z reguły bardzo słabi). Zakończyli ją dwudziestopunktową przewagą i przypieczętowali wygraną (39:19).

Garść statystyk TUTAJ

Skrót meczu poniżej: