Relacje

Leo wrócił i wbił sztylet ATL

14 marzec 2017r. dodane przez Dariusz Kiedrzyński

Leo wrócił i wbił sztylet ATL

Dzięki wygranej z Hawks 107:99, Spurs zrównali się bilansem z Golden State Warriors. Kawhi dorzucił kamyszek do swojego ogródka położonego na osiedlu MVP.

 

OSTROGI : JASTRZĘBIE 107:99

Na wstępie chciałbym przeprosić za fakt, że recap z meczu, który odbył się w środku nocy, wpada na stronę późnym popołudniem. Wynika to z wielu czynników - rodzinnych obowiązków i pracy, w której nie ma czasu na oddech. Wierzcie lub nie, ale te słowa piszę z zakładu wulkanizacyjnego czekając na wymianę opon. W sumie śmieszna rzecz. Chłopaki gadają o brexicie, turkach i samochodach, ja zaś siedzę i klepię tępo w tableta wychodząc na niefaceta.

W każdym razie, Spurs wygrali z Hawks po raz bodajże 19 z rzędu w San Antonio. Innymi słowy, ATL nie wygrała w SAS od przeszło 20 lat i to jest przedziwne. Spurs mają z Hawks bilans 30:5 od 2000 r., co jest najlepszym bilansem pomiędzy jakimikolwiek drużynami w NBA. 

Nie jestem wielkim fanem Hawks, znaczy lubiłem ich, ale w czasach Mookie Blaylocka i Dominique Wilkinsa. Kocham zaś Atlantę i jej rap (Outkast ATLiens is my favorite shit). 

Obecnie Hawks są grupą zawodników o raczej średnim potencjale bez wielkiej gwiazdy (zostawmy na boku sprawę Supermana) z fajnym trenerem, który powoli grzęźnie w bagnie przeciętności. 

W dzisiejszym meczu najważniejszą sprawą był powrót do gry Kawhi Leonarda, który zagrał bez żadnych ograniczeń czasowych. Leo zapisał na swoim koncie 31 punktów i zadał cios śmiertelny Hawks rzucając trojeczke przy stanie 97:91 dla Spurs. 

Na plus zapisują się także David Lee, który robi swietną prace swoją wszechstronnością. Gość rzuca z gry przeszło 60%. To mega statystyka.

Spurs są bez LMA maszyną do trójek. Bertans w tym sezonie zanotował więcej trójek niż Manu w swoim pierwszym sezonie. 

Hawks doszli Spurs na punkt na 7:30 do końca meczu, ale Bryn Forbes trafił slodką jak Coca Cola trojeczkę zostawiając ATL z ich marzeniami.

Dzięki tej wygranej Spurs zrównali się bilansem z The Dubs, co mi pasuje. Martwię się o LMA jak cholera. Bez niego podróż do Finałów będzie trudna. Jednak.

O tym meczu można napisać, że się odbył, nie było to świetne widowisko, troszkę sleeper. Ale czego się spodziewać po meczu z Hawks?

Przed Alamo Boys pojedynek z Portland Trial Blazers.