Relacje

Porażka także z Lakers, co wygrane to oddane.

6 kwiecień 2018r. dodane przez Paweł Ostrowski

Porażka także z Lakers, co wygrane to oddane.

Druga noc w Los Angeles i tak samo jak ta pierwsza, z dramaturgią na końcu. Spurs po raz nie pierwszy i pewnie nie ostatni, pomimo trzech meczy do końca sezonu nie mogą zapewnić sobie miejsca w Playoffs. Bez kilku graczy, w tym Lonzo Balla, Isaiaha Thomasa i wcześniej wytransferowanego Jordana Clarksona, z Alexem Caruso na pozycji rozgrywającego zespół z Miasta Aniołów znalazł sposób by w najważniejszych momentach stwarzać zagrożenie.

Jedna z najmłodszych drużyn w lidze zaczęła stawiać się od trzeciej kwarty. Spurs zmierzyć musieli sie ze bolesnymi stratami i mieli duży problem z trzymaniem zawodników gospodarzy przed sobą, dopuszczając się do wysyłania ich na linię rzutów wolnych.

I to, że nie zrobimy 50 zwycięstw w sezonie to raz jeszcze sprawa istnie już spapranych meczy wyjazdowych. Pytanie czy w Playoffach jeszcze Spurs stać na jakąkolwiek wyjazdową wygraną, kiedy sprawy mają się trzy razy poważniej.

I tak, Spurs może nie grali złego meczu, kilku zawodników było widocznie zmęczonymi graniem drugiego meczu w b2b, a na pewno nie byli w stanie zatrzymać Kyle Kuzmy, fantastycznego cały sezon.

Dejounte Murray ciągnął atak w czwartej kwarcie, łącznie mając 23 punkty, 10 zbiórek, 6 asyst i to Murray zlecił granie dodatkowych 5 minut w meczu, swoim celnym floaterem na 24 sekundy doprowadzając do remisu. Miał w czwartej odsłonie serię floaterów, zbiórek w ataku i wizyt na linii osobistych. Często nie bał się mismatchy z Kylem Kuzmą.

W dogrywce, Aldridge nie był już w stanie siać zagrożenia i nie karał tak gospodarzy. Był podwajany. Kiedy większość drużyn kombinuje z niższymi ustawieniami i szybszymi składami, Aldridge tym razem po prostu miał cztery pary rąk przy sobie. Spurs nie byli w stanie wygenerować ofensywy bez LMA. Żaden wolny zawodnik nie zrobił u nas z tego przewagi.

Dwie złe porażki stawiają Spurs nadal w kropce w tabeli. Lakers byli bardzo dobrzy. Dla nas spudłowane rzuty wolne, straty i brak energii do bronienia 48 minut, dla nich mecz szans, by za rok karać w Playoffach.