Relacje

Rewanż Spurs i w końcu <100 Rockets, co za końcówka

4 maj 2017r. dodane przez Paweł Ostrowski

Rewanż Spurs i w końcu <100 Rockets, co za końcówka

Drodzy czytelnicy. Miejcie dziś dobry dzień po weekendzie majowym, uśmiechajcie się dziś w pracy i bądźcie pogodni dla ludzi dookoła. Spurs objawili się nam w nocy jako drużyna dwóch wcieleń, przy czym ta jedna z nich jest podejrzana o rzadką aktywność. Ale jeśli się już pojawia to ogranicza Houston Rockets do 13 punktów w kwarcie i poniżej 100 punktów w całym meczu (it's a record). Mamy 1-1 w serii!

HOUSTON 96, SAN ANTONIO 121

I to jest idealna odpowiedź na to, czego oczekujesz po fatalnej dyspozycji w G1. 

Houston, które kontroluje ofensywnie tą serię (tempo, spacing, ławka grająca na 40% z dystansu) nie miało miejsca na kontrolę tempa w tym meczu, bo od początku Spurs to robili, choć porządną przewagę osiągneli dopiero na starcie czwartej kwarty.

W niej, bez Jamesa Hardena na parkiecie, Houston miało serię 0-9 i Spurs uciekli na 97-83. W tej serii kozłującym był Tony Parker, najlepszy drugi gracz Playoffów 2017 dla tego unitu San Antonio, który nie tylko grał dobrze w końcówce serii z Memphis ale otwierał grę kolegom, a także trafiał trójki, dalekie dwójki także w serii z Rox. Generałem się rodzi, nie bywa.

Niestety dla wszystkich fanów, prawdopodobnie kończy sezon.

To wszystko stało się bez kontaktu z rywalem. Wygląda to poważnie i są do tego już pierwsze doniesienia. 

Nie mógł chodzić w ogóle. - Manu

Nie jest dobrze. - Pop

Modlę się za niego. Mam nadzieję, że wyzdrowieje. - Ryan Anderson

I faktycznie, będzie operacja kończąca jego cały sezon...

Spurs oddali cios w środą noc, wyprowadzili cios w lewy policzek i nie pytali, czy dołożyć w prawy a tylko patrzyli czy równo puchnie po obu stronach. Kandydat do MVP Kawhi Leonard złożył w jedną całość rewelacyjny występ z przodu na 81.3% z gry, 75% z dystansu, 100% z linii osobistych, miał 34 punkty i +24 w meczu, ale dołożył do tego coś, co może zmienić tą serię.

Staje sie koszmarem Hardena.

Rockets, bo to Rockets, próbują podwójnych zasłon (robią to samo co Cavaliers robią gdy LeBrona Jamesa broni Kawhi Leonard), po przerwie próbowali także stawiać wyżej od kosza zasłony, ale po prostu pudłował ale kolejne switche Spurs działają. Harden ostatecznie miał 13 punktów z 17 rzutów, uwaga, tylko trzy rzuty były z nich celne. Harden po meczu zapytany przez dziennikarza o wyzwanie, jakie rzucił mu Leonard odpowiedział "pudłowałem layupy."

TWARDO.

Spurs zrobili jedną zmianę w wyjściowej piątce - wstawili Gasola zamiast Davida Lee, Dedmona puścili dopiero na garbage time - ale wygrali ten mecz w czwartej kwarcie, gdy całe 12 minut grali w small ballu. Nie zgadniesz kto był wtedy centrem. 

Zwloki LaMarcusa Aldridge'a.

Spurs myśleli, i myśleć muszą w tej serii. Szybko przechodzili połowę rywala, ale grali dłużej na ich połowie, wykonywali mądre i dojrzalsze podania, często oddawali rzuty gdy na zegarze pozostała już jedna cyferka. Graliśmy jeszcze wolniej niż w sezonie regularnym (96 posiadań na 48 minut wtedy, 93 posiadania na 48 minut w G2).

Gasol dał Spurs kilkanaście zbiórek, w tym 6 na ofensywnej desce, a także nieco hustle plays i lepszej obrony np. 4 bloki, David Lee wycofany na tylko 11 minut gry.

Czy ten zawodnik to już nr 2 na świecie?

Martwie się o kilka rzeczy.

1) Patty Mills jest takim człowiekiem, jakiego na ławce chcieliby wszyscy inni trenerzy NBA ale Spurs mogą potrzebować więcej od Manu Ginobiliego jako kozłującego, rolującego. Jego pick&rolle opadły z efektywności, Manu ma swoje limity. Mills do piątki? To tak musi być, ale co dalej. Gra na Aldridge'a? Gra z urazem kolana (rozgrzewał je podczas meczu), przy podwojeniach Spurs tracą nie tylko czas akcji ale też wypracowane pozycje.

2) Houston nadal są efektywnymi bogami - guardzi Beverley-Lou-Gordon mogą doprowadzić Rockets do finału konferencji bez popisów Hardena (z jego minutami obowiązkowo, bez popisów). Wysocy? Jak aktywnie wygląda Nene Hilario w pomalowanym, czy ktoś widział sprint geparta Clinta Capeli do ataku? 

Refs.

Jest 1-1 i seria przenosi się do Houston. Mecz nr 3 w piątkową noc.​