Relacje

Spurs przegrywają z mistrzami NBA

3 listopad 2017r. dodane przez Dariusz Kiedrzyński

Spurs przegrywają z mistrzami NBA

Było tak pięknie (w pierwszej kwarcie), a skończyło się bardzo źle. Czwarta porażka z rzędu stała się faktem, bowiem Warriors zrobili swoje i upiekli Spurs na wolnym ogniu 112:92. Bang.

Spurs zaczęli to spotkanie bardzo spektakularnie trafiając wszystko i zewsząd. Dzięki czemu chłopaki z Alamo City wyszli na 19. punktowe prowadzenie w pierwszej kwarcie i wszyscy byli w siódmym niebie. Już byliśmy w ogródku, już witaliśmy się z gąską. Warriors przypomnieli nam szybko, że mecz trwa aż 48 cholernie długich minut i wszystko jest możliwe dla zespołu z Bay Area. The Dubs zwyczajnie grali swoją koszykówkę trafiając rzuty, egzekując kapitalną obronę i przez trzy kolejne kwarty rozbijając Spurs aż 88:59. 

Nikt nie spodziewał się, że to będzie łatwy mecz, ale posiadając 19 oczek przewagi mogliśmy poczuć się nieco ak w pierwszym meczu zeszłorocznych finałów konferencji. Nie było wszak na parkiecie Kawhi'ego Leonarda, ale jednym okiem patrząc przebieg tych meczów było podobny. Spurs zaczęli kapitalnie, a skończyli w piekle. 

Klay Thompson ranił Spurs zza łuku (5/8 za trzy) i skończył z 27 punktami na swoim koncie, Durantula dodał 24, a szef Curry 21 oczek. Jednak Warriors nie wygrali tego meczu pięknym atakiem, lecz bardzo skuteczną obroną. 

Niestety ten wynik odzwierciedla faktyczne położenie Spurs na mapie NBA. Jesteśmy gdzieś wśród średniaków tej ligi, przepraszam za tak mocne słowa z rana. To chyba prawda. Cztery ostatnie mecze to porażki (oczywiście przegrana z tak świetnym zespołem jak Dubs, to żadna ujma), lecz to nie boli aż tak mocno. Najbardziej uderza słaby styl gry naszych kochanych Ostrog. Nie mamy tej siły przebicia, z której byliśmy znani, gramy delikatnie podgrzaną koszykówkę (pisząc kulinarnie), co gorsze nasza obrona to jedno wielkie niepowodzenie, brak nam zaciętości i jaj. Chciałbym wierzyc, że jest to efekt "braku Kawhi'ego", jednak nie możemy zrzucać na jego barki, na barki jednego gracza całej odpowiedzialności za zespół. Gdy Tim Duncan odszedł na emeryturę chciałem przebudowy zespołu, a zaproponowane nam łatanie składu nie przynosi dobrych efektów. Jakie jest Wasze zdanie?

Dziś po raz kolejny wyglądaliśmy staro, nasza gra było powolna, gubiliśmy piłkę, a Warriors nas rozjechali (np. w kontrach 24:7). Nikt nie będzie się nad nami litował, liga się zmienia, jest bardzo dynamiczna. Czy jest dla nas jakiś ratunek? 

Pop został wyrzucony z boiska po dwóch z rzędu technicznych gdzieś na pięć minut do końca czwartej kwarty, kiedy Spurs przegrywali 12. punktami i wszystko było przesądzone. To była taka "truskawka" na torcie.

LMA rzucił 24, a Kyle Anderson 16 punktów dla Spurs. No i co z tego.

Przepraszam, że brzmię jak frustrat, zwyczajnie mi się przelało, jako fani Spurs nie jesteśmy do tego co się dzieje przyzwyczajeni. Jak tak dalej pójdzie, możemy nie mieć szans nawet na 75 zwycięstw z sezonie :)