Relacje

W końcu wygrana.

20 marzec 2017r. dodane przez Dariusz Kiedrzyński

W końcu wygrana.

Po falstarcie w pierwszej kwarcie, Spurs zdołali wrócić do gry i w całkiem dobrym stylu ograć Kings 118:102

Spurs:Kings 118:102

Pop znów kombinował z ustawieniem pierszej piątki - tym razem przerzucił LaMarcusa na pozycję centra, zaś Davisa Bertansa wstawił na czwórkę (dedmon wylądował na ławce). Miało to przynieść iskrę ofensywną, która okazała się niewypałem, ponieważ po pierwszych paru minutach Spurs nie potrafili złapać rytmu i spudłowali 12 z 13 rzutów meczu przegrywając nawet 12 punktami. 

Pierwsza kwarta pokazała jak słabo się rozkręcamy i jak bardzo jest to niebezpieczne. Nie chcę pisać, że Kings to słaby zespół, lecz, że Spurs ma problem. 24 godziny wcześniej chłopaki wyglądali na zardzewiałych, starych graczy jakiejś ligi dla seniorów. Dziś w nocy pozwalali Kings nazbyt dużo. 

W drugiej kwarcie Ostrogi pokazały inne oblicze - byli bardziej agresywni i skoncentrowani. Wygrali tę częśc meczu 37:22. Bardzo dobre wrażenie sprawił Tony Parker, który trafił 6 z 7 rzutów z gry w tej odsłonie. Mam jedno pytanie - po co wczoraj Pop wystawił Tony'ego do składu skoro widać, że nie jest jeszcze w 100% zdrowy i sprawny? Nie rozumiem.

Zmiana stylu gry Spurs spowodowała, że Kings wypuścili to mydełko i musieli się po nie schylić. Nie było powrotu. Spurs zaczęli grać w ataku, tak, jak lubimy najbardziej. Szybka piłka, dobry ball movement. I LMA, który był gorący jak plaża Copacabana w trzeciej kwarcie. 

Spurs wyszli na 20 oczek przewagi i w czwartej kwarcie nastał czas dla rezerwowych - Forbes, Anderson, Simmons, Bertans i Anthony dokończyli dzieła.

Jak zauważyliście, nie napisałem dotąd nic o Kawhi Leonardzie, któy miał mega ciężką noc. Wyglądał na mocno zmęczonego - wcale się nie dziwię - chłopak wziął cały ciężar gry Ostróg na swoje barki w ostatnich dwóch tygodniach (około).

Pau Gasol rzucił dziś najwięcej spośród Srebrno-Czarnych - 22 punkty.

Ta wygrana cieszy, gdyż był to mecz w seriiback to back po laniu od Grizzlies. 

Przed Spurs 13 meczów sezonu - z czego 9 z drużynami z dodatnim bilansem, a 4 z bilansem powyżej 60% wygranych (Cle, GSW, Utah, Utah). Następny mecz gramy z Minny i to będzie bardzo trudne spotkanie, gdyż Wolves to młody, szybki i bardzo utalentowany team. 

Myślę, że szansa na pierwsze miejsce jest już tylko iluzoryczna, niestety.